Dzień 4.- English for Every Occasion
Z dnia na dzień odkrywamy, że nasze „Hello” brzmi coraz pewniej, a całe zdania układają się w logiczną całość.I wcale nie mamy powodów do językowych kompleksów.Dziś na zajęciach doskonaliłyśmy płynność wypowiedzi i poprawne użycie czasowników regularnych i nieregularnych. Coraz odważniej zabierałyśmy głos, czyli English, no stress. Tematem numer jeden swobodnych wypowiedzi było jedzenie. Bo przecież o czym najlepiej rozmawiać, jeśli nie o pizzy, makaronach,kawie, deserach i innych kulinarnych pokusach? Dyskusje były tak żywe, że momentami zastanawiałyśmy się, czy to jeszcze lekcja, czy już planowanie obiadu.
Po zajęciach, bogatsze w nowe słówka i jeszcze większy apetyt, ruszyłyśmy w teren, by na własne oczy sprawdzić, czy Malta naprawdę jest tak piękna, jak mówią. I oto oficjalny komunikat komisji zachwytów: tak, jest! I to bardzo. Szczególnie potwierdziła to wyprawa do Mdiny – pierwszej stolicy Malty- zwanej Miastem Ciszy. To urokliwe miejsce zamieszkuje około 220 osób, więc gdy przechodziła nasza grupa, przez chwilę populacja miasta wzrosła o całkiem zauważalny procent.
Dziś także obejrzałyśmy z bliska Klify Dingli, imponujące skalne ściany wyrastające z wód Morza Śródziemnego. Widoki nieziemsko piękne. Słoneczna pogoda sprzyjała eksploracji urokliwej Malty i nadmorskich atrakcji. Zwieńczeniem aktywnie spędzonego dnia była wspólna pyszna kolacja.